Zapadł mi w pamięci jeden ze spotów kampanii społecznej pokazujący, na czym polega anoreksja. Na początku widać pulchną nastolatkę dokładnie oglądającą swoje ciało. Dziewczyna krytycznie spoglądającą na każdą, nawet najmniejszą fałdkę. Wyraźnie widać, że jej niedoskonałości sprawiają jej ogromny ból. Później kamera oddala się. To co widzieliśmy wcześniej to odbicie w lustrze. Natomiast dziewczyna, która tak surowo oceniała się, w rzeczywistości nie jest pulchna, lecz bardzo wychudzona (link do spotu: http://www.youtube.com/watch?v=XRvV3Y665wU).

 

 

Widzenie siebie jakby w krzywym zwierciadle, jako grubej mimo wychudzenia – to podstawowy problem w anoreksji. Ten zniekształcony obraz siebie pociąga za sobą silną niechęć do swojego ciała, wręcz obrzydzenie oraz wstyd i złość na siebie. Głodzenie się staje się sposobem na odczucie ulgi i poczucia kontroli nad sobą i swoim życiem. Jedzenie staje się największym wrogiem. Dziewczyna je coraz mniej i coraz bardziej chudnie. Utrata wagi cieszy, ale stanowi także pułapkę. Osoba chora (anoreksja dotyka także mężczyzn) nie potrafi się zatrzymać w odchudzaniu. W efekcie praktycznie niknie w oczach.

Zdrowiu nie służy ani otyłość ani drugi koniec ekstremum – wychudzenie. Osoba ze znaczą niedowagą odczuwa zawroty głowy, łatwo się męczy, ma trudności ze skupieniem uwagi i zapamiętywaniem, ciągle marźnie, kobietom zanika miesiączka. Przez wygłodzenie, organizm zjada sam siebie: najpierw tkankę tłuszczową, później mięśnie, kości i komórki nerwowe. Jeśli stan wychudzenia trwa długo, może dojść do nieodwracalnych zmian w organizmie, szczególnie upośledzających płodność. Może także doprowadzić do śmierci w skutek wygłodzenia. Anoreksja jest w efekcie tak chorobą duszy jak i ciała, niebezpieczną dla zdrowia i życia osoby chorej.

Na szczęście anoreksja, jak każde inne zaburzenie odżywiania, jest wyleczalna. Czym szybciej podjęte jest leczenie, tym terapia trwa krócej, rzadziej dochodzi do nawrotów, a szkody wyrządzone przez chorobę są minimalizowane. Terapia ma na celu przede wszystkim dostrzeżenie ciała takim jakie ono jest, zaakceptowanie go, nauczenie się radzenia sobie z emocjami (szczególnie poczuciem winy i wstydu). Paradoksalnie, praca terapeutyczna polega na zaprzestaniu skupiania się na wadze i jedzeniu, a nie na skłonieniu do samego jedzenia. Przez zmiany w postrzeganiu siebie, anorektyczka zaczyna akceptować siebie i pozwala sobie na stopniowe przybranie na wadze, a w efekcie – na wyzdrowienie.

Tagi: , , ,

Notka od autora

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.