Często w gabinecie słyszę to pytanie. Zazwyczaj połączone z komentarzem „przecież to i tak nic nie zmieni jak powiem, że jestem zły, czy smutny”. Myślę, że zmieni bardzo dużo. Może nie w realnej sytuacji – mówienie o emocjach nie zagwarantuje nam, że żona nie odejdzie, nastoletnie dziecko nie będzie wagarować, ktoś bliski nam nie umrze. Natomiast nasze wewnętrzne widzenie sytuacji ulegnie zmianie. Będziemy mogli nazwać, a przez to i zrozumieć nasze reakcje. Dlaczego nie możemy spać, denerwujemy się bez powodu, reagujemy agresywnie na jakieś osoby.

Mówiąc- układamy pewne rzeczy w sobie, lepiej je rozumiemy, mniej się boimy. Rozmawiając o emocjach docenimy siebie, ważność tego jak my przeżywamy to, co się dzieje. Łatwiej wtedy będzie nam się komunikować z innymi. To nie znaczy, że będą robili to, co chcemy, ale nasze postępowanie, czy reakcje będą bardziej zrozumiałe dla innych.

 

 

Tagi: , , ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.