Pornografia sama w sobie nie jest ani dobra ani zła. Z erotyki można czerpać inspiracje, można podpatrzeć nowe pozycje czy pieszczoty. Należy jednak pamiętać, że w zależności od rodzaju filmu, może przedstawiać albo seksualność obiektywnie albo czystą fikcję. Warto więc mieć choćby elementarną wiedzę o seksualności zdobytą ze sprawdzonych, rzetelnych źródeł by móc rozróżnić rzeczywistość do fantastyki.

 

Z badań wynika, że 95% procent mężczyzn w Polsce w wieku 13-35 lat traktuje pornografię jako źródło wiedzy o seksie. Skoro tak znacząca grupa edukuje się przez pornografię, to musi mieć jakieś podstawy. Do niewątpliwych zalet erotyki należą:

obrazowość – chyba żaden inny materiał nie pokazuje tak dokładnie na czym polega stosunek seksualny, jakie są jego warianty, jak zbudowana jest kobieta czy mężczyzna. Treści, które czasem trudno jest opisać słowami, są bezpośrednio pokazane.

przyjemność – oglądanie pornografii najczęściej jest bardzo przyjemne. Materiał jest przecież tak stworzony, by budzić ciekawość i zainteresowanie odbiorcy, a przede wszystkim podniecać.

inspiracja – erotyka może inspirować. Czasem pokazuje elementy – sposoby prowokowania, pieszczoty, pozycje i możliwe miejsca do uprawiania seksu – które chciałoby się powtórzyć samemu.

Czerpanie informacji o seksie z pornografii może być jednak szkodliwe:

– niektóre materiały przedstawiają przemoc czy przedmiotowe traktowanie innej osoby, sugerując, że jest to przyjemne dla obu stron. W rzeczywistości nie każdy musi mieć ochotę na takie praktyki, a zmuszanie kogoś do seksu wbrew jej/jego woli jest przestępstwem.

– pornografia rzadko przedstawia ludzkie ciało takim, jakie ono jest. W niektórych produkcjach aktorzy są dobierani według przesadzonej wielkości biustu czy penisa. Dodatkowo są ukazywani w taki sposób, by wizualnie powiększyć wybrane atrybuty. Nieświadomy tych zabiegów odbiorca może porównywać się z nierzeczywistym obrazem i rozwijać w sobie przekonanie o niedostatkach swojego ciała. Powstałe w ten sposób kompleksy hamują, a czasem nawet powodują rezygnację z podejmowania kontaktów seksualnych czy wchodzenia w związki.

– stosunek, podobnie jak aktorzy, także może być ukazywany w dość karykaturalny sposób. W niektórych filmach seks trwa godzinę lub więcej, kobieta ma orgazm za orgazmem podczas których krzyczy w niebo głosy, mężczyzna ma przez cały czas stuprocentową erekcję, podczas wytrysku sperma leje się hektolitrami, a bezpośrednio po, znów jest w pełni gotowy do stosunku. Znów – nierealny przekaz kształtuje nierealne oczekiwania względem siebie czy partnera i zakłóca cieszenie się seksem.

– dla niektórych korzystanie z pornografii połączonej z masturbacją może okazać się łatwiejsze i emocjonalnie bezpieczniejsze niż seks z prawdziwym partnerem. U tych osób istnieje wysokie prawdopodobieństwo korzystania z pornografii wręcz kompulsywnie i uzależnienia się.

Pornografia sama w sobie nie jest ani dobra ani zła. Z erotyki można czerpać inspiracje, można podpatrzeć nowe pozycje czy pieszczoty. Należy jednak pamiętać, że w zależności od rodzaju filmu, może przedstawiać albo seksualność obiektywnie albo czystą fikcję. Warto więc mieć choćby elementarną wiedzę o seksualności zdobytą ze sprawdzonych, rzetelnych źródeł by móc rozróżnić rzeczywistość do fantastyki.

Tagi: , , , , , , , ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.