Alergików nie brakuje. Podobnie jak tych, którzy mają problemy z doborem kosmetyków do skóry alergicznej. Co trzeba w związku z tym wiedzieć?

Nawet trzy miliony Polaków może cierpieć z powodu atopowego zapalenia skóry wywoływanego alergią. Oznacza to, że powinni stosować inne kosmetyki i inne zabiegi pielęgnacyjne. Na co zwracać uwagę szczególnie?

Co może uczylać?

Ile przypadków alergii, tyle alergenów. I chociaż skóra może swędzieć z innej przyczyny (na przykład w wyniku przesuszenia czy podrażnienia) to jednak w większości przypadków chodzi właśnie o uczulenie. Kiedy świąd nasila się pod wpływem stresu, wysokiej lub niskiej temperatury czy zbyt obcisłego stroju, niemal na pewno chodzi o alergię.

Co konkretnie uczula? Przede wszystkim substancje zapachowe, ale także inne składniki kosmetyków. Przykładem może być amoniak wchodzący w skład farb do włosów. Równie alergicznie działają sztuczne barwniki, olejki eteryczne i tioglikolany w kremach do depilacji. Jednym z najczęstszych alergenów jest masa perłowa w cieniach do powiek. Szkodliwe są także substancje konserwujące, zaróbki kosmetyków oraz ekstrakty.

Nie można wszakże zapomnieć o tym, że nie każda skóra reaguje tak samo na te same substancje. Wiele zależy od genetyki, a także stanu skóry. Przykładowo, kiedy skóra jest podrażniona i uszkodzona, alergeny zawarte w kosmetykach będą działały silniej.

Jak rozpoznać alergię?

W zależności od tego, gdzie aplikowane są kosmetyki, różne są objawy alergii. Przykładowo, jeśli chodzi o krem do powiek, mogą pojawiać się ich obrzęki. W przypadku kremów objawem będzie swędzenie skóry, obrzęk czy powracające reakcje wypryskowe. Na tym jednak nie koniec.

Może się zdarzyć, że reakcja alergiczna wystąpi także wówczas, gdy nie dojdzie do bezpośredniego kontaktu substancji ze skórą. Choćby wtedy, kiedy ktoś użyje perfum lub lakierów do włosów zawierających alergeny.

Żeby przekonać się, czy rzeczywiście podejrzenia dotyczące alergii są słuszne, można przeprowadzić tak zwaną próbę płatkową. Polega ona na założeniu na skórze pleców specjalnego testu, który ściągany jest po czterdziestu ośmiu godzinach. Oczywiście ostatecznym potwierdzeniem uczulenia będą testy przeprowadzone w przychodni alergologicznej.

Czego używać?

Podstawowym zaleceniem dla alergików są kosmetyki hipoalergiczne. Z reguły mają one pH zbliżone do pH skóry, są pakowane do niewielkich pojemników i nie zawierają silnych a nawet średnich alergenów. Brakuje w nich także substancji zapachowych. Stosowane w nich konserwanty także są inne niż w przypadku standardowych kosmetyków.

Inną opcją są tak zwane kosmetyki ekologiczne. Składają się jedynie z naturalnych substancji pozyskiwanych z roślin. Nie ma w nich natomiast żadnych składników pochodzenia zwierzęcego czy ropopochodnego. Preparaty tego rodzaju dostępne są w każdej postaci.

Ale uwaga: nie wszystkie kosmetyki reklamowane jako naturalne rzeczywiście takie są. Zdarza się, że producent nazywa swój wyrób naturalnym tylko dlatego, że jest w nim nieco więcej olejków mineralnych. Tymczasem zasadniczy skład pozostaje bez zmian.

Jak sprawdzić kosmetyk?

Zanim ktokolwiek sięgnie po kosmetyki naturalne powinien się zastanowić nad tym, czy substancje uczulające nie są właśnie pochodzenia roślinnego. Dotyczy to zwłaszcza tych, które zwierają rumianek, arnikę czy nagietek. No i najważniejsze: naturalne to nie to samo co kosmetyki hipoalergiczne. Podstawą przy wyborze kosmetyków powinna być analiza zawartości alergenów.

Można to zrobić tak zwaną metodą ROAT. Na czym polega? Dość dobrze opisuje ją rozwinięcie tego anglojęzycznego skrótu (repeated open aplication test, powtarzalny test otwartej aplikacji). Polega on na nakładaniu kosmetyku na powierzchnię 1×1 cm na skórę przedramienia dwa razy dziennie, zawsze w tym samym miejscu przez dwa tygodnie. Jeśli po kilku dniach pojawi się reakcja uczuleniowa, oznacza to, że w danym produkcie występuje alergen.

 

Tagi: ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.