Zima to czas, w którym wiatr, mróz i śnieg utrudniają spacery z dzieckiem. Jednak nasz maluch mimo wszystko chce wyjść na dwór, pobawić się z kolegami i pojeździć na sankach. Zwykle ulegamy jego namowom i nie zważając na przeciwności aury spędzamy czas na świeżym powietrzu. Musimy jednak pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Przede wszystkim należy chronić delikatną skórę dziecka przed zimnem. Nigdy nie można zapominać o jej właściwej pielęgnacji. Buzię malucha należy smarować tłustym kremem, chroniącym przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.  Kiedy leży śnieg i świeci słońce, krem powinien mieć także wysoki filtr UV, bowiem niepozorne o tej porze roku promienie słoneczne także mogą nadmiernie zrumienić buzię dziecka. Pamiętajmy o tym, aby wszystkie kosmetyki zawsze kupować w aptece- wtedy mamy pewność, że jest to kosmetyk skuteczny, który będzie spełniał swoje zadanie. Obecnie dostępnych jest wiele kosmetyków pielęgnacyjnych dla dzieci i na pewno każda mama znajdzie w aptece preparat najlepszy dla jej malucha.

Dobre buty to podstawa. Buty na sezon jesienno-zimowy powinny być przede wszystkim nieprzemakalne- maluch na pewno będzie chciał sprawdzać głębokość kałuży oraz biegać po kolana w śniegu.  Poza tym muszą być wykonane z dobrego gatunkowo materiału, po to, aby nóżka dziecka się nie pociła-kiedy stopy maluszka się pocą, robią się zimne i przeziębienie gotowe.

Czapka obowiązkowo. Czapka na głowie musi być zawsze. Starsze dzieci często niechętnie noszą czapki. Nie chcą ich zakładać, mówiąc, że im gorąco, że czapka „drapie” w głowę. Nie ulegajmy jednak ich namowom i zawsze pilnujmy, aby przed wyjściem z domu czapka znalazła się na głowie. Jest to niezwykle ważne,  bowiem to przez głowę „ucieka” największa ilość ciepła z organizmu. Czapka chroni także uszy przed odmrożeniem.  W przypadku najmłodszych dzieci warto przyszyć do czapki troczki do zawiązywania po szyją- wtedy będziemy mieć pewność, że czapka cały czas będzie na swoim miejscu i nie spadnie z głowy w ferworze zabawy.

Kurtka i spodnie. Kiedy na dworze leży śnieg, a maluch chce spędzać czas na sankach i lepieniu bałwana, warto zainwestować w dobrą kurtkę i ocieplane spodnie. Zarówno kurtka, jak i spodnie powinny być nieprzemakalne, a jednocześnie materiał, z których są wykonane, powinien być oddychający-maluch nie będzie się wtedy pocił,  a my będziemy mieć pewność, że nie zmarznie i nie będzie chory.

Każde dziecko powinno wychodzić na dwór w rękawiczkach! Ręce to jedna z tych części ciała, które łatwo jest odmrozić, dlatego powinny być właściwie zabezpieczone. Starsze dzieci mogą nosić rękawiczki o pięciu palcach, które także w wielu sklepach dostępne są w formie ocieplanej i nieprzemakalnej. Dla młodszych dzieci lepsze będą rękawiczki o jednym palcu, najlepiej doszyć do nich sznureczek, który zabezpieczy je przed zgubieniem.

Pamiętajmy też o tym, żeby nie ubierać dziecka zbyt ciepło. Jeśli maluch ma dobrą kurtkę, nie zakładajmy mu pod nią wiele warstw ubrań. Dziecko na dworze jest bowiem bardzo aktywne i zbyt duża ilość sweterków, nawet w najlepszej kurtce, nie uchroni przed spoceniem się, co z kolei łatwo może doprowadzić do przeziębienia.

Jeśli natomiast chodzi o maluchy podróżujące jeszcze w wózkach, to należy pamiętać o ciepłym kombinezonie i kocyku, który będzie chronił dziecko przed zimnem. Maluch w wózku nie ma możliwości ruchu i szybciej traci ciepło, dlatego też trzeba ubierać go cieplej. Zawsze na spacer musimy zabierać ze sobą folię przeciwdeszczową, którą będzie można rozpiąć na wózku, kiedy zaskoczy nas deszcz czy śnieg.

Nie bójmy się zatem zimy. Jeśli właściwie skompletujemy garderobę malucha, żadna pogoda nie będzie nam straszna i dzięki temu zawsze będziemy mogli aktywnie spędzać czas z naszym milusińskim na świeżym powietrzu.

Autor: lek. med. Anna Posmykiewicz
przygotowany przez redakcję serwisu apteki internetowej DOZ.pl.

Tagi: , ,

Notka od autora

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.