Mimo, iż promienie słoneczne wywierają korzystny wpływ na nasz organizm, nie możemy im się oddawać bez reszty. Przed latem, a nawet już wiosną, kiedy słońce jest bardzo mocne, zaopatrzmy się w preparaty ochronne. W aptekach mamy do wyboru całą gamę preparatów w postaci: kremów, balsamów, emulsji, fluidów, przeznaczonych dla dzieci, dorosłych, do twarzy i całego ciała. Czym się one różnią? Firmą, ceną, opakowaniem, ale również rodzajem filtra przeciwsłonecznego. W kosmetykach ochronnych mogą występować: filtry mineralne (tzw. fizyczne) i filtry chemiczne.

Filtry mineralne mają gęstą konsystencję i trudno się rozsmarowują. Są to najczęściej: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, krzemionka. Na skórze tworzą barierę, lustro, które odbija promieniowanie UVA i UVB, nie dopuszczając je do skóry. Filtry mineralne nie powodują uczuleń. Doskonale sprawdzają się w przypadku dzieci oraz osób ze skłonnościami do alergii.

Filtry chemiczne mają lekką konsystencję. Są to głównie pochodne kwasu salicylowego i cynamonowego. Na opakowaniach oznaczane m.in. jako Parsol 1789, Mexoryl SX. Filtry chemiczne wnikają w wierzchnią warstwę naskórka. Następnie pochłaniają energię słoneczną i przetwarzają niebezpieczne promieniowanie UV w nieszkodliwą energię cieplną. O ile wszystkie filtry chemiczne dobrze chronią przed promieniami UVB, tak tylko niektóre zabezpieczają przed promieniowaniem UVA. Ponadto mogą powodować reakcję alergiczną, stąd nie są polecane dla alergików, dzieci i osób ze skórą wrażliwą.

Pamiętaj! Preparaty z filtrem ochronnym, nakładaj co najmniej 20 minut przed wyjściem na słońce, i powtarzaj średnio co 2 godziny lub po każdej kąpieli wodnej. Nie używaj kosmetyków otworzonych w poprzednim roku, nawet jeśli mają dobry termin ważności.

Tagi: ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.