Sushi to potrawa japońska złożona z gotowanego ryżu oraz najróżniejszych dodatków w postaci surowych: kawałków ryb, owoców morza, wodorostów nori, warzyw, grzybów, jajek czy owoców. Potrawa ta staje się coraz bardziej popularna w naszym kraju, dlatego warto się zastanowić czy jest zdrowa i czy wszyscy możemy ją jeść.

Przede wszystkim należy podkreślić, że sushi jest pełnowartościowym posiłkiem, którego wielką zaletą jest niska kaloryczność (porcja 30g – jeden „krążek” – z surowym tuńczykiem – ma zaledwie 42 kcal). Zawiera w swoim składzie węglowodany złożone pochodzące z ryżu, łatwostrawne białko zwierzęce, a do tego niemal wszystkie witaminy i składniki mineralne. Jest znakomitym sposobem na urozmaicenie naszej codziennej diety, zwłaszcza zawarte w nim ryby, a co za tym idzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny n-3 oraz n-6.

Wielką zaletą sushi jest również to, że sporządza się je z produktów nisko przetworzonych, a niekiedy nawet surowych jak np. ryby. Paradoksalnie największa zaleta jest jednocześnie największą wadą tej potrawy. Wiadomo, że spożywanie surowego mięsa, może być powodem poważnych zatruć pokarmowych. Jak więc ustrzec się ryzyka?

Oto kilka prostych wskazówek, które pomogą każdemu smakoszowi sushi cieszyć się przysmakiem bez obaw przed zatruciem:

  • Kupuj sushi z pewnego źródła (tylko w barach i restauracjach, które specjalizują się w jego przyrządzaniu),
  • Nie kupuj sushi ze stoiska w supermarkecie, które są przechowywane przez kilka lub kilkanaście godzin. Najlepsze sushi jest przygotowane na zamówienie klienta,
  • Zawsze zwracaj uwagę na to, aby potrawa była zimna (wszystkie składniki sushi, w tym również ryż, powinny przez cały czas być przechowywane w lodówce).

Bezwzględnie należy pamiętać również o tym, że sushi powinny unikać dzieci oraz kobiety w ciąży.

Tagi: , , , ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.