Nasze włosy to bardziej odporny „materiał” niż nam się wydaje. Dlatego też owłosienie głowy, tak jak i z resztą pozostałych części ciała, służyć miało pierwotnie do regulacji temperatury i ochrony przed urazami, a dopiero później jako nasza ozdoba. Nie mniej jednak nie istnieją materiały niezniszczalne, no może oprócz tytanu- ale na tym się nie znamy tak jak na włosach 😉 Każda z nas ma mniejsze lub większe pojęcie co niszczy nasze włosy. My zatem postanowiliśmy te szkodliwe rzeczy i zabiegi zebrać w swoisty, uharmonizowany ranking, z nadzieją iż przyczyni się on do unikania lub chociażby rzadszego stosowania rzeczy niebezpiecznych dla czupryny.

Zaczniemy od tego co wg nas najmniej niszczy włosy.

12. Stosowanie nieodpowiednich do rodzaju włosów kosmetyków.

O ile umycie super mocnych, odpornych włosów szamponem do włosów delikatnych nie zaszkodzi, o tyle zastosowanie silnego szamponu np. do włosów tłustych w przypadku włosów cienkich i suchych może mieć nie miłe konsekwencje – oczywiście długoterminowe. Po jednym razie nic się nie stanie, jednak systematyczne popełnianie tego błędu, już może mieć zły wpływ na kondycję włosa.

11. Nie stosowanie odżywki po myciu.

Jest to niestety nadal dość częsty błąd. Podczas mycia włosów szamponem, łuska włosa delikatnie się rozchyla, aby nie dopuścić do jej uszkodzenia podczas np. czesania czy suszenia, należy po myciu nałożyć odżywkę lub maskę co wygładza łuskę, następnie włosy rozczesać i b. dokładnie spłukać.

10. Nie upinanie długich włosów na noc.

Może spowodować łamanie, kruszenie i rozdwajanie końców. Najlepiej zapleść włosy w warkocz lub „ślimaka”, w ten sposób unikniemy „potargania” ich od poduszki.

9. Spinki, klamry i gumki z metalem.

Wszystkich ozdób do włosów, z metalowymi elementami, używanych codziennie należy unikać. Uszkadzają one i wyszarpują włosy.

8. Tarcie mokrych włosów ręcznikiem.

Mokre włosy są bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne. Łuski włosów są rozchylone i włosy są słabsze. Dobrze jest wybierać ręczniki, które szybko chłoną wodę (np. z mikrofibry). I zamiast pocierać wystarczy nałożyć taki ręcznik na włosy na chwile i pozwolić mu odsączyć nadmiar wody.

7. Częste tapirowanie

Tapirowanie jest to mocne splątanie włosów – im dłuższe kosmyki, tym splątanie włosów mocniejsze. Ale podczas tapirowania włosy nie tylko mocno się plączą i ulegają wyrwaniu, ale także niszczy się ich struktura i po jakimś czasie włosy stają się brzydkie, nie chcą się układać. Podczas tapirowania niszczy się łuska włosa i często straty są nieodwracalne. Nie wpadajmy jednak w paranoję. Okazjonalne tapirowanie włosów szczególnie wykonywane przez profesjonaliste nie spowoduje spustoszenia na głowie. Pamiętać należy , żeby przed umyciem wytapirowanych włosów, nie rozczesywać ich na sucho, tylko w momencie gdy jest na nich odżywka.

6. Codzienne używanie kosmetyków do stylizacji

Lakiery, pianki, nabłyszczacze, żele, gumy, kremy, mleczka wszystkie te specyfiki pomagają uzyskać wymarzoną fryzurę. Należy jednak umiejętnie z nich korzystać, a to już nie jest takie proste jak się wydaje. Przede wszystkim umiar! Są takie okazje, przy których nie obędziemy się bez lakieru do włosów czy pianki. Pamiętajmy jednak by nie używać ich codziennie, a jedynie wtedy gdy naprawdę potrzebujemy idealnej fryzury. Alkohol oraz inne substancje pomocnicze w nich zawarte, na dłuższą metę bardzo wysuszają włosy i sprawia, że stają się słabe, kruche i matowe.

5. Suszenie włosów gorącym nawiewem

Suszarka to takie urządzenie,bez którego większość z nas nie wyobraża sobie życia 😉 Mało kiedy mamy na tyle czasu,żeby czekać aż włosy wyschną nam same . Suszarka wcale jednak nie musi nam włosów niszczyć. Ważne jest by nie używać nigdy gorącego nawiewu, ale jedynie ciepłego albo chłodnego. A na koniec użyć całkiem zimnego żeby domknąć łuskę. Gorące powietrze bardzo wysusza i niszczy włosy, a do tego przegrzewa skórę głowy.

4. Prostownica i lokówka

Wysoka temperatura jak ta używana w prostownicach jest bardzo niebezpieczna dla naszych włosów. Oczywiście wszystkie chcemy dobrze wyglądać, a często nasza fryzura jest dla nas ważniejsza niż stan włosów. Jednak pamiętajmy,że używanie tych urządzeń na co dzień bardzo niszczy nam włosy i żaden kosmetyk termoochronny nie pomoże. Jednorazowo użyta tak wysoka temperatura nie zniszczy nam ich oczywiście od razu, ale przy codziennym prostowaniu (czy kręceniu) po prostu nie nadążycie ich regenerować.

3. Farbowanie i rozjaśnianie

Niestety smutna prawda wygląda tak, że nawet najlepsza farba chemiczna nie pozostawi nam włosów bez jakichkolwiek uszkodzeń. Farby mogą powodować wypadanie , łamanie, przesuszenie czy rozdwajanie włosów-ale nie muszą to również zależy od siły włosów. Jeśli już zdecydujecie się na farbowanie, a nie macie o tym dużego pojęcia, oddajcie swe włosy do rąk profesjonalistów. Dobry fryzjer oceni włosy i dobierze odpowiednią dla nich koloryzację.

Rozjaśnianie natomiast to bardziej destrukcyjny zabieg. Nieumiejętnie wykonany „spali” nam włosy, a takich po prostu nie da się już uratować. Mokre ciągną się jak guma, a suche łamią przy każdym dotknięciu 🙁 Jedyne co pozostaje to ostrzyc co zostało i poczekać aż odrosną. Dlatego też, jeśli już decydujecie się na rozjaśnianie włosów, to i w tym wypadku zdecydowanie lepiej wybrać się do zaufanego salonu fryzjerskiego niż samemu kombinować, a później płakać nad nieodwracalnym. Oczywiście sprawa wygląda inaczej jeśli chcemy włosy rozjaśnić delikatnie (1-2 tony), a inaczej gdy planujemy np. z czerni przejść do blondu- taka drastyczna zmiana koloru nazywa się dekoloryzacją .

2. Doczepianie i zagęszczanie włosów

Od kilkunastu lat dziewczyny skutecznie niszczą swoje włosy zagęszczając je i przedłużając. Ten zabieg, nawet wykonany poprawnie, nigdy nie jest dla włosów obojętny – własne włosy obciążają się i naciągają doczepianymi pasemkami, które wymagają po pewnym czasie przepięcia. Straty widoczne są dopiero po zdjęciu pasemek. Zazwyczaj część kosmyków jest wyrwana ze skóry, a w miejscu łączenia włosów z pasemkami zostaje zniszczona struktura włosa, brakuje mu łusek i najczęściej takie włosy wymagają obcięcia.

Na pewno dobrze wykonane przedłużanie czy zagęszczenie włosów, z odpowiednio cienkich pasemek, poczyni mniejsze zniszczenia, niż zabieg zrobiony byle jak. Ale gdy doczepione pasemka będą cięższe od włosów, do których zostaną doczepione, może się to skończyć miejscowym wyłysieniem, bo kępki włosów zostają po prostu wyrwane ze skóry.

1. Trwała ondulacja

Oto nasz niechlubny zwycięzca ;-). Po umyciu włosów i nakręcenia ich na wałki, fryzjer nakłada płyn, przeważnie alkaliczny, który niszczy zewnętrzne wiązania chemiczne, odpowiadające za stabilność i strukturę włosów. Stosując wysoką temperaturę proces ten można przyśpieszyć. Proces chemiczny stosowany do wykonania trwałej ondulacji narusza trwale substancję wiążącą włos. Jest to proces nieodwracalny….pozostaje czekać aż włosy odrosną. Na szczęście trwała nie jest już tak modna i często wykonywana jak kiedyś, a wiele salonów fryzjerskich nie wykonuje jej wcale w trosce o włosy swoich klientek, w tym nasz.

Rozjaśnianie, farbowanie, tapirowanie, prostowanie wszystko to zostało wymyślone, ażeby nasze fryzury wyglądały lepiej, aczkolwiek i w tym wypadku należy kierować się uniwersalną zasadą „co za dużo to nie zdrowo”. Powinno zastosować się umiar, obserwować oraz dbać o swoje włosy aby mogły ozdabiać nasze głowy przez długie lata.

Tagi: , , , , , , ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.