Sposób noszenia niemowlęcia, wszechstronny sposób funkcjonowania dla rodziców, a także bliskość i silniejsza więź między dzieckiem, a rodzicem. Tymi wszystkimi zwrotami określa się chustomanię lub też chustonoszenie. Obecnie, coraz częściej jesteśmy w stanie spotkać tzw. „nowoczesnych” rodziców, którzy postawili na swoją swobodę oraz jednoczesny, stały kontakt z pociechą. Udowodniono, że takie funkcjonowanie wpływa pozytywnie na nasze dziecko – zapewniamy lepszy rozwój emocjonalny, mniej płaczu, więcej spokoju, a także stymulujemy jego rozwój, poprzez ciągłą pracę błędnika. Ponadto my, jako rodzice mamy wolne ręce i możemy np. poczytać książkę, itp. Odpowiednio wczesne zakładanie chust, gdy nasza pociecha jeszcze nie waży za dużo, pozwala na dostosowanie się do tej sytuacji naszemu kręgosłupowi. Jesteśmy po prostu bardziej szczęśliwi, a jak już zobaczy nas – „nowoczesnych” rodziców, sąsiadka z zadowolonym i spokojnym dzieckiem, to pełnia sukcesu.

Zanim jednak sięgniemy po chustę skonsultujmy naszą decyzję z pediatrą lub fizjoterapeutą. Wykluczmy ewentualne przeciwwskazania. A przede wszystkim przeczytajmy instrukcję obsługi. Często producenci proponują, aby przy naszej nauce wiązania chusty wkładać maskotkę itp. po to, aby pojąć wszystko odpowiednio wcześnie, a dopiero później lokować w nich naszą pociechę. Zapewnimy sobie poczucie bezpieczeństwa, że nic złego się nie stanie, a tym samym nasze maleństwo będzie mogło czuć się równie bezpiecznie. Nie ulega wątpliwości, że na początku będziemy często sprawdzać czy wszystko jest w porządku, czy węzły się nie poluzowały, czy dziecko nie jest za nisko, itp.

Wszelkie sposoby wiązania chust znajdziemy na informacjach od producentów. Najpopularniejszym sposobem jest tzw. pozycja żabki, która jest w pełni zgodna z fizjologią naszego malucha. Pozwala na ustawienie niedojrzałych bioderek w odwiedzeniu, zachowaniu lekko zaokrąglonych pleców i skierowania dziecka w stronę osoby noszącej. Pojawiają się również określenia kangurek i kieszonka, które przeznaczone są dla niemowlęcia już od urodzenia. Jaki by to nie był sposób noszenia naszej pociechy, rodzaj zastosowanego węzła, ułożenie – od przodu, od tyłu lub na biodrze – zawsze stawiajmy na pierwszym miejscu bezpieczeństwo naszego malca.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Notka od autora

Cześć! Staram się zamieszczać tu sporo wartościowej wiedzy o zdrowiu i zdrowym trybie życia. Nie miej mi jednak za złe, gdy popełnię jakąś gafę. Nie jestem lekarzem i nie traktuj moich porad tak, jakbym nim był. Pamiętaj jednak, że staram się zamieszczać tu rzetelną wiedzę.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.