Ile trzeba pić w kamicy moczowej?

Pij ponad 2 litry dziennie!Niedawno „urodziłam” kamień moczowy. Ból był straszny i chciałabym go uniknąć w przyszłości. Lekarz powiedział, żebym piła dużo płynów. Ale co to oznacza „dużo”? Czy mogę jeszcze sobie pomóc w jakiś inny sposób?

Asia

Rzeczywiście, najważ­niejsze w zapobie­ganiu tworzeniu się dalszych kamieni jest rozrze­dzenie moczu. Dzięki temu stę­żenie substancji, z których po­wstaje kamień, jest na tyle małe, że cały proces zostaje zahamo­wany. Zatrzymuje się również w ten sposób powiększanie się kamieni już utworzonych.

Specjaliści doradzają, aby pić na tyle dużo płynów (optymal­nie zwykłej wody), aby ilość oddawanego moczu wynosiła 2,51 dziennie.

W praktyce ozna­cza to picie takiej ilości płynów, żeby mocz był przezroczysty lub nieznacznie zażółcony. Zwykle trzeba w tym celu wypić oko­ło 3 l wody dziennie, ale ilość ta jest zmienna i zależy np. od temperatury otoczenia i pozio­mu aktywności fizycznej. Należy też pamiętać, że – choć w większości bezpieczne – zwiększenie ilości wypijanych płynów musi być skonsultowa­ne z lekarzem, szczególnie jeśli cierpimy na choroby układu krą­żenia (np. w niewydolności ser­ca takie przeciążenie płynami może być niebezpieczne).

Inne „domowe” (głównie die­tetyczne) środki stosowane w zapobieganiu tworzeniu się kamieni obejmują: dietę z ma­łą zawartością soli (unikaj­my przede wszystkim dosalania  potraw) oraz ograniczenie spożycia pokarmów mięsnych i – generalnie – białka zwierzę­cego. Substancje tworzące się w trakcie metabolizmu białka zakwaszają mocz, a to z kolei sprzyja powstawaniu kamieni. Tutaj również nie należy przesa­dzać i nie rezygnować w ogóle z mięsa.

Wbrew pozorom – choć kamie­nie składają się głównie z wapnia – nie trzeba ograniczać spoży­cia nabiału w diecie. W jednym z badań stwierdzono nawet, że u kobiet spożywających dużo wapnia ryzyko powstania ka­mieni jest mniejsze, a nie – jak się można było spodziewać większe w porównaniu z tymi, których dieta zawierała mniej­szą ilość tego pierwiastka.

Inne zalecenia dietetyczne zale­żą już od konkretnego typu ka­mieni (ich składu chemicznego) i dlatego powinno się je omó­wić ze swoim lekarzem.