Historia padaczki sięga ponad czterech tysięcy lat. Teksty historyczne wskazują, że jest ona jedną z najstarszych znanych chorób człowieka. Jej opisy można znaleźć w Kodeksie Hammurabiego oraz Starym i Nowym Testamencie.
Dawniej osoby cierpiące na padaczkę uważano za owładnięte przez demony, obdarzone szczególną mocą lub święte. Dopiero w 400 roku p.n.e., za sprawą Hipokratesa, stwierdzono, że padaczka jest chorobą mózgu. Ma ona swojego patrona – Św. Walentego.
Nazwa choroby pochodzi od greckiego słowa epilamvanein, co znaczy: atakować, chwycić, zapaść, posiąść, owładnąć. Termin epilepsia funkcjonuje od 2500 lat. Padaczka jest zespołem objawów somatycznych, wegetatywnych i psychicznych. Występują one w wyniku zaburzenia funkcjonowania mózgu.
Termin padaczka sugeruje skłonności do występowania nawracających, samoistnych napadów. Wskazuje na ich wspólne podłoże – nadmierne, gwałtowne wyładowania w komórkach nerwowych. Napady padaczkowe są manifestacją zaburzeń mózgowych. Mogą przejawiać się bardzo różnie: od trudnych do dostrzeżenia kilkusekundowych wyłączeń świadomości, nieznacznych ruchów mimowolnych kilku mięśni jednej z kończyn, aż do uogólnionych drgawek całego ciała. Nie u każdego chorego podczas napadu dochodzi do utraty kontaktu z otoczeniem.
Niektórzy mają ataki tylko w nocy. Bardzo różny może być także sam przebieg padaczki. Niektórzy z niej po prostu wyrastają. W 70% przypadków napady można wyeliminować za pomocą leków przeciwpadaczkowych. W okresach między napadami lub po ich wyeliminowaniu, duża część chorych może normalnie żyć i funkcjonować.
Padaczka jest chorobą społeczną. Wynika to ze skali zachorowań (blisko 1% populacji) i jej przewlekłego charakteru. W Polsce może chorować na nią około 400 tysięcy osób, a co dziesiąta ma jeden napad padaczkowy w życiu.
Na padaczkę może zachorować każdy, w każdym okresie życia. Ryzyko to ocenia się na około 3%. Większość nowych przypadków choroby odnotowuje się u dzieci (szczególnie do 1. roku życia) oraz u osób starszych (po 65. roku życia). Starzenie się populacji sugeruje, że będzie coraz więcej chorych. Napady padaczkowe u ludzi starszych mają często inny przebieg kliniczny niż u młodszych i wymagają szczególnego postępowania.
U osób z padaczką ogromnym problemem społecznym jest depresja. Częstość zachorowania na nią waha się między 40-75% (w populacji ogólnej 3-9%). Głównym problemem związanym z depresją są samobójstwa.
Śmiertelność chorych z padaczką jest 2-3-krotnie większa niż w populacji ogólnej. Najczęstszymi przyczynami śmierci osób z padaczką są: – infekcje dróg oddechowych; – nowotwory; – wypadki; – samobójstwa. Przyczyny śmierci pochodzenia pozamózgowego stanowią ponad 40% wszystkich zgonów. W wielu przypadkach chorzy umierają z przyczyn, które doprowadziły do wystąpienia napadów padaczkowych.
Ocenia się, że nawet u 17% chorych następuje zgon z powodu tzw. nagłej niespodziewanej śmierci u osób z padaczką (sudden unexpected death in epilepsy – SUDEP). Występuje ona bez okoliczności związanych z urazem lub bez świadków u pacjenta ogólnie zdrowego, u którego nawet w badaniu pośmiertnym nie stwierdzono żadnej przyczyny zgonu. SUDEP mogą spowodować: – zadławienie w trakcie napadu; – szkodliwe działanie leku; -nagłe odstawienie leku; – napady wegetatywne prowadzące np. do zaburzeń rytmu serca.
Dostępne dowody sugerują, iż istotnym czynnikiem wiodącym do SUDEP bywa niestosowanie się pacjenta do zaleceń lekarskich związanych z przyjmowaniem leków przeciwpadaczkowych. SUDEP występuje dość często – od 1 na 500 do 1 na 1000 pacjentów z padaczką w ciągu roku. Wydaje się, że pacjenci młodsi są zagrożeni (bardziej mężczyźni) w największym stopniu.
Stan padaczkowy to napad padaczkowy trwający dłużej niż 30 minut lub seria napadów, pomiędzy którymi chory nie odzyskuje przytomności. Wymaga on szybkiego rozpoznania oraz dożylnego leczenia przeciwdrgawkowego i przeciwobrzękowego w warunkach szpitalnych. W wyniku przedłużającego się stanu padaczkowego może dochodzić do trwałych uszkodzeń mózgu. Aż 5-10% przypadków kończy się śmiercią.
Nie można wskazać jednolitej przyczyny zachorowań na padaczkę, gdyż trudno rozpoznać jej podłoże. Do najczęstszych przyczyn zachorowania należą: – urazy głowy; – udary mózgowe; – choroby zwyrodnieniowe (np. choroba Alzheimera); – stwardnienie rozsiane; – nowotwory, inne guzy mózgu; – zapalenie mózgu i opon mózgowych; – przyczyny toksyczno-metaboliczne (np. przewlekłe nadużywanie alkoholu); – predyspozycje genetyczne.
Zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Ligi Przeciw- padaczkowej, pierwszy niesprowokowany napad drgawkowy nie wystarczy do rozpoznania padaczki. W takich przypadkach zwykle nie podaje się także leków przeciw- padaczkowych. Wszyscy, którzy mieli napad drgawkowy należą do grupy podwyższonego ryzyka powtarzania się napadów.
Chorobę rozpoznaje się na podstawie wywiadu i badania lekarskiego. Przy stawianiu diagnozy niezwykle przydatne mogą okazać się zapisy video zachowania pacjenta w trakcie napadu, wykonane choćby za pomocą telefonu komórkowego. Badania dodatkowe (np. EEG, rezonans magnetyczny) służą do potwierdzenia choroby i poszukiwania jej możliwych przyczyn.
Powtarzające się napady padaczkowe są powodem rozpoczęcia terapii. Choremu podaje się leki przeciwpadaczkowe, które mają na celu zapobieganie wystąpienia samoistnych i gwałtownych wyładowań komórek nerwowych. Dzięki temu można wyeliminować napady lub znacząco zredukować ich częstość.
Wybór odpowiednich preparatów jest indywidualny. Zależy od wielu czynników, takich jak: – wiek chorego; – typ napadów; – rodzaj wykonywanej pracy; – inne schorzenia; – dostępność leku. Dobór odpowiedniego leczenia jest szczególnie istotną sprawą w przypadku kobiet ciężarnych lub planujących ciążę.
Jeżeli jeden lek nie pomaga, wprowadza się dwa lub więcej. Możliwe jest także leczenie niefarmakologiczne, np. stymulacja nerwu błędnego. Czasem chory wymaga leczenia operacyjnego, które zwykle polega na usunięciu części mózgu odpowiedzialnej za napady. Ważne jest, aby zastosować takie leczenie, które wyeliminowałoby napady przy jak najmniejszej ilości działań niepożądanych. Pozwoli to choremu na normalne życie i funkcjonowanie.
W sytuacji napadu padaczkowego należy: – zachować spokój; – upewnić się, że chory jest w bezpiecznym miejscu; – ułożyć chorego w pozycji na boku, z twarzą skierowaną lekko ku podłożu, aby umożliwić swobodny wyciek śliny; – zabezpieczyć przed możliwością urazu: zdjąć okulary, usunąć z ust ciała obce (np. sztuczna szczęka), podłożyć coś miękkiego pod głowę; – pozostać z chorym do odzyskania pełnej świadomości.
Nie wolno: – wkładać choremu czegokolwiek między zęby; – podnosić; – krępować ruchów; □ cucić, uderzając po twarzy lub polewając wodą; □ agresywnie ingerować w zachowanie chorego w czasie, gdy jest on jeszcze zdezorientowany.
Według najnowszych badań opinii (PRO-EPI) przeprowadzonych na zlecenie Polskiego Towarzystwa Epileptologii i firmy UCB przez Instytut Badawczy PENTOR, 89% Polaków słyszało o padaczce, a 80% prawidłowo kojarzy podstawowy jej objaw, czyli występowanie drgawek ciała raz na jakiś czas.
W naszym społeczeństwie funkcjonują błędne stereotypy dotyczące podłoża i leczenia padaczki oraz właściwej pomocy chorym. Padaczkę jako chorobę psychiczną mylnie postrzega 13% Polaków, a 29% uważają za nieuleczalną. Może ona mieć różne oblicza. Objawia się nie tylko poprzez napady toniczno-kloniczne, ale także np. chwilową utratą świadomości (wyłączenie). Padaczka jest uciążliwa dla chorych, ale niekiedy można ją zupełnie wyleczyć.
Najbardziej rozpowszechnione wśród Polaków, poprawne poglądy związane z definicją padaczki to: – choroba, która objawia się atakami drgawek raz na jakiś czas; – choroba układu nerwowego; □ choroba, której można się nabawić po urazie głowy; – nazwa epilepsji.
Jak wynika z badania, 43% społeczeństwa deklaruje, że wie, jak udzielić pomoc choremu w sytuacji napadu padaczkowego. Jednak bardzo często jako prawidłowe postępowanie w takiej sytuacji wskazuje wkładanie twardych przedmiotów między zęby (84%). Jest to podstawowe, pokutujące od dziesięcioleci niewłaściwe zachowanie, które zamiast pomóc, wręcz zagraża życiu chorego.
– Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie badań, aby sprawdzić aktualną wiedzę Polaków na temat padaczki. A także, by dowiedzieć się, co może pomóc w poprawie funkcjonowania osób z padaczką. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że główne potrzeby naszych pacjentów to skuteczne leczenie, które prowadzi do kontroli napadów oraz zrozumienie i właściwa pomoc ze strony otoczenia – mówi prof. dr hab. n. med. Joanna Jędrzejczak, prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii.
Zdaniem organizatorów główne wnioski, które nasuwają się po analizie wyników badania PRO-EPI to przede wszystkim potrzeba zwiększenia wiedzy wśród nauczycieli i pracodawców w celu wyeliminowania lęku przed napadem padaczkowym. A także zachęcenie zainteresowanych do informowania o swojej chorobie.


