Właśnie mamy pełnię lata. To czas, kiedy większość z nas jest lub lada moment będzie na urlopie. Będąc nad morzem, jeziorem pół dnia spędzimy na plaży opalając się. Należy jednak pamiętać jakie skutki może wywołać nierozważne opalanie i jak odpowiednio zabezpieczyć się przed słońcem.
Polak jest spragniony słońca. Ze statystyk wynika, że Polacy najchętniej wybierają pobyty w samowystarczalnych obiektach, gdzie poruszanie ogranicza się do trójkąta: pokój, plaża, restauracja. Poza tym Polak traktuje urlop zadaniowo: zapłaciłeś, musisz wywieź opaleniznę. W Polsce, gdzie pogoda jest kapryśna, każdy upalny dzień wykorzystywany jest do maksimum. I dlatego, choć przed czerniakiem możemy się ustrzec, zachorowań jest coraz więcej. Przyczyna tkwi w przekonaniu, że opalenizna to syndrom urody. Według danych amerykańskiego Instytutu Raka, od 1980 r. liczba przypadków czerniaka u młodych kobiet wzrosła o 50%. Przyczyną jest zmiana stylu życia – częste przebywanie na świeżym powietrzu w słońcu i moda na sztuczne opalanie.
Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że nie ma zdrowej opalenizny.
Nawet ta najładniejsza jest obroną organizmu przed promieniami słonecznymi. Opalenizna to efekt barwnika o nazwie melanina, który hamując rozwój bakterii i grzybów, powoduje, że jesteśmy odporniejsi na infekcje. Z kolei kiedy dochodzi do oparzenia, uszkodzone zostają naturalne mechanizmy sterujące regeneracją skóry. Komórki tracą „orientację w terenie” i zaczynają się dzielić bez opamiętania. Tak tworzy się np. czerniak.
Początkowo uważano, że tylko promieniowanie UVB1 są odpowiedzialne za nowotwór skóry. Dziś wiadomo, że promieniowanie UVA2 wzmacniają działanie promieni UVB, a więc też nie są bez winy. Dwadzieścia minut naświetlania promieniami UVA (nie zatrzymuje ich szyba) lub kilka minut promieniami UVB (szyba jest barierą) powoduje uszkodzenia skóry, które organizm naprawia przez 3 dni. Cienka odzież nie stanowi tu dostatecznej ochrony.
Szczególnie unikajmy oparzeń słonecznych. Nowotwór to ostateczność, ale przecież promienie słoneczne, wnikające w skórę, uszkadzają też włókna kolagenu, osłabiając w efekcie jej jędrność i elastyczność. Pojawiają się zmarszczki, plamy i przebarwienia.
Poparzenie i przebarwienie skóry zamiast opalenizny, możemy się nabawić, gdy zażywamy leki, szczególnie na nadciśnienie i cukrzycę, ale też z niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi (uwaga na środki przeciwbólowe!), a także tabletkami antykoncepcyjnymi. Również alkohol, barwniki kosmetyków kolorowych mogą wejść w groźne reakcje ze słońcem.
Nie tylko opalanie na słońcu jest niebezpieczne. Solarium także bardzo źle wpływa na naszą skórę. Podczas gdy klasyczne opalanie zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka dwu-, czterokrotnie, korzystanie z solarium – aż pięciokrotnie, gdyż lampy mogą emitować nawet 50% promieni UVA. Nieprawdziwe jest też twierdzenie, że należy chodzić do solarium, by „zahartować się” przed latem. Mitem jest również zbawienny wpływ solarium na trądzik. Po pewnej poprawie następuje zaostrzenie schorzenia.
Jakie postacie raka skóry są skutkiem nieostrożnego opalania się?
Wyróżniamy trzy podstawowe postacie raka skóry, wszystkie związane z nadmiernym nasłonecznieniem ciała. Dwa pierwsze to rak podstawnokomórkowy (nabłoniak wrzodziejący) i rak płaskokomórkowy. Obydwa leczy się chirurgicznie. Im szybciej zastosowana jest ta terapia, tym większe są szanse na wyleczenie nawet w 90%. Pierwsza z tych postaci nie daje przerzutów, natomiast druga – tak, najczęściej do węzłów chłonnych. Najgorszy jest czerniak. Przenosi się przez krew oraz chłonkę i może zaatakować wiele organów wewnętrznych ( płuca, wątrobę, mózg, węzły chłonne). W wielu wypadkach jest śmiertelny. Jeżeli zostanie wcześnie zdiagnozowany, to istnieje szansa wyleczenia.
Czerniak – co to właściwie jest?
Czerniak to jeden z najbardziej złośliwych nowotworów, który zwykle umiejscawia się na skórze. Podczas gdy inne nowotwory muszą uczyć się strategii opanowania organizmu przez przerzuty, czerniak „rodzi się” z tą wiedzą, co zapewnia mu tzw. gen slug.
Ponadto mówi się, że czerniak jest chorobą ludzi wykształconych, którzy mało przebywają na świeżym powietrzu i na tzw. „superurlopie” chcą nadrobić czas spędzony w pracy.
W Polsce wykrywa się rocznie ok. 10 tys. przypadków czerniaka i innych nowotworów skóry, w związku z którymi umiera ok. 1,6 tys.rocznie (75% to osoby z czerniakiem).
Czerniak jak każdy nowotwór, nie powstaje z dnia na dzień. To proces nawet kilkunastoletni. I dlatego nie należy lekceważyć zmian w znamionach, które ma się „od zawsze”. Ogromną rolę w profilaktyce odgrywają wizyty u dermatologa (przynajmniej raz w roku), który „prześwietli” zmiany. Czerniak wykryty we wczesnym stadium jest w 100% wyleczalny. Ponadto 2-3 razy do roku należy wykonywać samodzielny ogląd swoich znamion. Pomagając sobie lusterkiem, oglądamy wszystkie części ciała: twarz, uszy, skórę głowy, szyję, klatkę piersiową, brzuch, pośladki, uda, a także miejsca intymne. Wszystkie zmiany wykryte przez oglądanie skóry należy pokazać dermatologowi.
Czym różni się klasyczne znamię od czerniaka złośliwego?
Znamię
- Symetryczne, o regularnych brzegach, tzn. daje się zamknąć w kole lub kwadracie.
- Jednolity kolor, średnica mniejsza niż 5 mm.
- W ciągu kilku miesięcy nie widać zmian ani w strukturze, ani w wielkości.
- Najmniej podejrzane są jasne znamiona.
Czerniak
- Niesymetryczne, o nieregularnych brzegach, rozmyty, niewyraźny, postrzępiony.
- Niejednolity kolor, np. wyodrębnia się 3-4 kolory (od jasnego brązu po czerń).
- Wyczuwalna grudka lub guzek.
- Średnica większa niż 5 mm.
- Widoczne zmiany w ciągu kilku miesięcy.

W profesjonalnej diagnostyce wykorzystuje się komputery i cyfrowe aparaty fotograficzne. Ponadto korzysta się dermatoskopu, czyli podświetlanej lampy, powiększającej obraz nawet do 70 razy, oraz olejku wywołującego zmianę zabarwienia niebezpiecznych znamion. Jeśli te badania pozostawią cień wątpliwości, to badanie histopatologiczne dam nam odpowiedź.
Jeśli pojawi się podejrzenie czerniaka siatkówki, do diagnostyki używa się tomografu ocznego.
Jak leczy się czerniaka?
Podstawa leczenia to chirurgia, czyli wycięcie guza lub zmian skórnych wraz z pewnym marginesem otaczającej skóry. Poza tym, jak przy innych nowotworach stosuje się chemioterapię i radioterapię, choć są one uważane za metody mniej skuteczne.
Nie wierzymy w teorię, że rak nie lubi noża lub że najlepiej go nie ruszać. Skąd ten przesąd? Po prostu jeśli, chorobę wykryto późno i są już przerzuty, wycięcie czerniaka ich nie zahamuje.
Nad szczepionką antyczerniakową pracuje wiele ośrodków (m.in. Zakład Immunologii Nowotworów Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu). Szczepionka ma za zadanie pobudzić układ odpornościowy człowieka żywymi komórkami nowotworowymi, do których najpierw wprowadza się gen wspomagający rozpoznanie i walkę z chorobą. Szczepionka ta może być skuteczna u ok. 40% pacjentów.
Dobry wpływ słońca na organizm człowieka.
Jak było wyżej już mówione, należy za wszelką cenę unikać poparzeń słonecznych. Nie znaczy to jednak, że mamy całkowicie unikać słońca. Jego promienie mają wiele zalet. Już Hipokrates, ojciec medycyny, przekonywał, że światło słoneczne poprawia stan psychiczny i czyni organizm odporniejszym na schorzenia. Dlatego kąpiele słoneczne były przez długi czas stosowane dla poprawy stanu zdrowia. Dzieje się tak ponieważ, słońce stymuluje wzrost serotoniny (hormonu szczęścia) w naszym organizmie.
Dzięki UVB zwiększa się poziom witaminy D, która m.in. uniemożliwia nieprawidłowe podziały komórek, podstawę rozwoju nowotworu. W ten sposób witamina D chroni przed rakiem piersi i prostaty, nowotworem układu chłonnego oraz rakiem jelita grubego. Jest ona również ważna w terapii osteoporozy, bólów mięśni, stwardnienia rozsianego, chroni przed krzywicą.
Są i inne, bardziej psychologiczne zalety słońca – uważa się, że opalenizna wyszczupla, dodaje radości i jest sygnałem, że urlop był udany.
Krótko podsumowując, słońce niesie ze sobą zagrożenie, daje też wiele korzyści. Jak zwykle musimy szukać złotego środka i nie popadać w skrajności.
Mądre opalanie
- Przed wyjściem na słońce posmaruj się kremem (min. 30) i poczekaj aż wsiąknie.
- Po każdej kąpieli należy ponownie posmarować się kremem.
- Unikaj słońca w godzinach 10 -16.
- Przez pierwsze dni nie opalaj się dłużej niż przez 15 minut, potem stopniowo możesz wydłużyć ten czas.
- Stosuj mleczko lub balsam, aby zbytnio nie wysuszyć skóry.
- Chroń głowę jasnym nakryciem oraz noś okulary przeciwsłoneczne.
—————————————
1Promieniowanie UVB stanowi tylko 0,5% promieniowania słonecznego.
2Promieniowanie UVA nie pozostawia znaków na samej skórze, ale wnika głęboko i powoduje nieodwracalne zmiany. Mogą one, w postaci nowotworu lub zaćmy, odezwać się nawet po wielu latach.


