Spora grupa moich klientów, a szczególnie klientek, doświadcza trudności w odmawianiu. Słowo „nie” przechodzi im przez gardło z dużymi oporami. W konsekwencji mają więcej obowiązków i zmartwień, mniej czasu dla siebie i swojej rodziny i są bardziej narażeni na ciągły stres. Kiedy nie udaje się wypełnić wszystkich przyjętych obowiązków w 24 godziny doświadczają napięcia, smutku i zwątpienia. By zapobiec całkowitemu wypaleniu się, namawiam na naukę odmawiania.
Daj sobie prawo, by odmówić
Problemy zaczynają się, gdy nie dajemy sobie zgody na odmówienie. Zajęcie się swoimi sprawami, szczególnie własnymi przyjemnościami, jest wtedy postrzegane jako wyraz egoizmu. Asertywność nie jest egoizmem. To sztuka wyważenia potrzeb swoich i innych, zadbania o siebie, swoje siły, a udzielenie pomocy wtedy, gdy jest to potrzebne i możliwe.
Nie stanie się żadna katastrofa, jeśli odmówisz
To, co najbardziej blokuje przed ustaleniem i pilnowaniem swoich granic, to przekonanie, że przez odmowę straci się coś ważnego w oczach proszącej osoby: szacunek, dobre zdanie jako o pracowniku, zainteresowanie, sympatie, zaufanie, przyjaźń czy nawet miłość. W praktyce jednak to asertywne osoby są cenione, a osoby, które ulegają każdej prośbie, często sprowadzone są do roli popychadła.
Pamiętaj o swoich potrzebach
Jeśli się nie zwraca uwagi na swoje potrzeby, trudno by inni o nie zadbali i szanowali je. Znając swoje możliwości i potrzeby, ale także i ograniczenia, można efektywniej pomagać innym. Nie zawala się wtedy terminów, można dotrzymać danego słowa i nie przypłacić tego własnym życiem prywatnym i szczęściem osobistym.
Najtrudniejsze są początki
Nie będę czarować, że pilnowanie swoich granic przebiega bezkonfliktowo. Czasem osoby najbliższe czy bliscy współpracownicy są zaskoczeni nową, asertywną postawą. Niektórym wygodniej było w starym układzie, kiedy zawsze można było wyręczyć się kimś innym (Tobą!). Takie interesowne osoby potrafią najpierw buntować się przeciw zmianie, ale później, jeśli im zależy na utrzymaniu kontaktu, przywykają. Ważne jedynie by nie ustąpić i nie zrezygnować z siebie!
Ćwicz!
Mówienie „nie” może być zupełnie nową umiejętnością, która wymaga ćwiczenia, by mogła się utrwalić. Na początku pewnie będzie trochę niezręcznie i może się wiązać z pewnymi obawami. Założę się jednak, że nieraz zdziwisz się, jak łatwo innym przychodzi przyjęcie odmowy. Z czasem zauważysz pewnie także, że czujesz się lepiej w świecie bez dodatkowych, zbędnych obciążeń niesionych za innych.
Asertywność to coś zupełnie innego niż egoizm. To zadbanie o swoje potrzeby i swoje granice, zadbanie o to, by pomaganie innym nie stało się wysługiwaniem się. Jeśli odmawianie staje się całkowicie nierealne, warto skorzystać z pomocy psychologa. Żyjemy przecież tylko raz i dlatego warto zadbać nie tylko o innych, ale także i o siebie.


