
Lekarze powtarzają, że grypy nie wolno lekceważyć. Jeśli się jej porządnie nie wyleczy, grozi poważnymi powikłaniami.
Gdy wirus grypy znajdzie się w nabłonku górnych dróg oddechowych – nosa, gardła, tchawicy, oskrzeli, w ciągu 4-6 godzin intensywnie się rozmnaża, szybko uszkadzając lub niszcząc jego rzęski. W ten sposób osłabia pierwszą linię obrony i toruje sobie drogę w głąb organizmu. Wraz z krwią wirusy błyskawicznie rozprzestrzeniają się po całym organizmie, docierając do różnych narządów, np. zatok, płuc, ucha środkowego, mózgu czy serca.
Naturalne bariery ochronne, takie jak zdrowa błona śluzowa, a także silny układ odpornościowy są w stanie przeciwdziałać dalszemu rozwojowi zakażenia. Ale w przypadku przerwania bądź osłabienia tych mechanizmów wirusy umiejscawiają się nawet w odległym organie, wywołując stan zapalny. Gdy osiedlą się w sercu, powodują zapalenie mięśnia sercowego.
Najbardziej narażone na to powikłanie są osoby z grup podwyższonego ryzyka, m.in. dzieci, seniorzy, przewlekle chorzy, osoby z osłabioną odpornością. One też zwykle najciężej je przechodzą.
Wyleżeć, wygrzać…
Powikłanie jest najczęściej skutkiem źle leczonej albo przechodzonej grypy. Dlatego nie wolno jej leczyć na własną rękę, tylko jak najszybciej wezwać lekarza. Lepiej nie wychodzić z domu, bo przeziębiona grypa zwiększa ryzyko komplikacji.
Biorąc pod uwagę wiek i ogólny stan zdrowia, lekarz oceni ryzyko pojawienia się powikłań i zaleci najlepsze leki, które nie wejdą w interakcje z już przyjmowanymi preparatami i jak najszybciej postawią na nogi. Jeżeli lekarz daje zwolnienie i zaleca, by leżeć w łóżku, to trzeba się położyć.
Nie ma skuteczniejszego lekarstwa na grypę niż wygrzanie się pod kołdrą. Niezastąpione są też wszystkie babcine sposoby, takie jak gorący rosół z kury, herbatki z czarnego bzu, lipy, maliny. Jeśli w porę pójdziemy do lekarza i rozpoczniemy lecenie, będziemy mieć większą szansę, że przejdziemy grypę bez komplikacji.
Warto się zaszczepić! Szczepionka w bardzo dużym stopniu zmniejsza prawdopodobieństwo zarażenia się grypą, a w przypadku zachorowania łagodzi dolegliwości i chroni przed groźnymi powikłaniami.
Groźny atak wirusa
Najczęściej infekcja obejmuje cały mięsień sercowy wraz z osierdziem (cienkie błony otaczające). Gdy w sercu rozpocznie się stan zapalny, od razu zaczyna się akcja odwetowa organizmu. Krążące po całym ciele leukocyty gromadzą się w miejscu objętym infekcją – „pożerają” wirusy, wytwarzają przeciwciała, które je zabijają.
Makrofagi uwalniają interferon – białko, które przenika do zdrowych komórek, blokując rozmnażanie się wirusów. Często choroba bywa szybsza.
Rozprzestrzeniający się naciek zapalny uszkadza komórki, zmniejszając kurczliwość mięśnia sercowego. Serce z coraz większym wysiłkiem wypompowuje do naczyń coraz mniejszą ilość krwi. Przypomina to pracę serca w czasie za wału, kiedy to obumarłe komórki też nie wykonują właściwie swoich zadań. W końcu dochodzi do stopniowego rozszerzania lewej komory serca i postępującej niewydolności.
W efekcie zmniejsza się przepływ krwi przez tkanki i narządy. Dlatego niewydolność serca upośledza funkcjonowanie całego organizmu. Jeśli zapalenie obejmuje osierdzie, pomiędzy’ ścianą serca a zewnętrzną warstwą worka osierdziowego gromadzi się duża ilość płynu, który uciska na serce, dodatkowo zaburzając jego pracę.
Pogrypowe zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia może przebiegać w miarę łagodnie. Jednak często rozwija się piorunująco, prowadząc nawet do śmierci. Z powodu tego powikłania umieraj ą nie tylko seniorzy, ale też młodzi, między 20. a 40. rokiem.
Pożar w klatce piersiowej
Zapalenie mięśnia sercowego najczęściej daje o sobie znać 1-2 tygodnie od wystąpienia objawów grypy, ale może rozwinąć się dopiero po kilku tygodniach. Niepokoić powinno stałe, niewytłumaczalne zmęczenie i senność, rozbicie i stany podgorączkowe lub niewysoka gorączka o zmiennym przebiegu.
Chory ma płytki oddech i postępującą duszność. Charakterystyczne jest nieproporcjonalne w stosunku do gorączki i najmniejszego nawet wysiłku przyśpieszenie częstości bicia serca. Chorobie towarzyszy kołatanie i zaburzenia rytmu, od pojedynczych pobudzeń do długotrwałych częstoskurczów, czasem połączone z zasłabnięciem, omdleniem, nawet utratą przytomności.
Często pojawiają się też ostre, przeszywające bóle umiejscowione głęboko w klatce piersiowej, za mostkiem, promieniujące do szyi, lewego barku i pleców, typowe dla bólów wieńcowych. Nasilają się w czasie kaszlu, połykania, chodzenia, leżenia na lewym boku i na plecach, zmniejszają zaś podczas siedzenia i pochylania się do przodu.
Ale niekiedy pogrypowe zapalenie serca przebiega bezobjawowo. Wtedy chory tylko od czasu do czasu odczuwa „potknięcia” serca, będące skutkiem dodatkowych skurczów, a rozpoznawane bywają dopiero ewentualne odległe skutki schorzenia.
Tu liczy się czas!
W razie niepokojących dolegliwości należy natychmiast skonsultować się z lekarzem. Rozmiar spustoszenia, które poczyni choroba w sercu, w dużej mierze zależy od czasu, w jakim zostanie postawiona diagnoza i podjęte leczenie. Jeśli na podstawie wywiadu i wstępnych oględzin (osłuchiwania) lekarz podejrzewa zapalenie mięśnia sercowego, chory powinien trafić do szpitala.
Ze względu na niejednoznaczne objawy choroby (mogą one sugerować różne schorzenia kardiologiczne, np. chorobę wieńcową, migotanie przedsionków czy zawał) postawienie ostatecznej diagnozy wymaga wielu badań specjalistycznych. Są to: EKG, echokardiografia, RTG klatki piersiowej, nieraz wykonuje się jeszcze badanie holterowskie i rezonans magnetyczny.
W postawieniu diagnozy pomagają też badania krwi: OB, morfologia, badanie krwi na obecność przeciwciał przeciwwirusowych, badanie poziomu markerów ryzyka zawałowego. Badaniem rozstrzygającym jest biopsja mięśnia sercowego (fragment tkanki poddaje się badaniu histopatologicznemu i testom określającym rodzaj wirusa).
Na zwolnionych obrotach
Pogrypowe powikłania kardiologiczne zwykle wymagają leczenia szpitalnego. Dostosowuje się je do zaawansowania choroby i ogólnego stanu zdrowia. Terapia polega głównie na łagodzeniu objawów, a jej podstawą jest ograniczenie aktywności fizycznej. Chory powinien wypoczywać i unikać stresu, by organizm miał siłę do walki z wirusem.
Zmęczenie czy niewyspanie mogą doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia, które na dłużej wyłącza z codziennego życia. Zwykle podaje się popularne specyfiki stosowane w leczeniu grypy, w cięższych przypadkach – niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki sterydowe i immunosupresyjne. Jeśli dołączyło się zakażenie bakteryjne, potrzebny jest antybiotyk.
Przy zaburzeniu rytmu serca przede wszystkim trzeba uzupełnić poziom elektrolitów w organizmie (podaje się preparaty z potasem i magnezem), czasem stosuje się też leki standardowo zalecane w leczeniu arytmii. W przypadku niewydolności serca pomagają lekarstwa rozszerzające naczynia krwionośne i poprawiające pracę mięśnia sercowego.
Niektórzy chorzy wymagają leczenia na oddziale intensywnej terapii – czasem konieczne jest wspomaganie krążenia za pomocą specjalnej aparatury. Jeśli dojdzie do rozwoju ciężkiej niewydolności, jedyną skuteczną metodą leczenia bywa przeszczep serca.
Inne powikłania pogrypowe
–» ZAPALENIE ZATOK – ropny katar, rzuty gorączki, silny ból głowy wzmagający się podczas schylania, uczucie ucisku, czasem obrzęk twarzy pod oczami.
–» ZAPALENIA UCHA ŚRODKOWEGO – ból ucha, stan podgorączkowy dochodzący do 39°C, pogorszenie słyszenia.
–» ZAPALENIE OSKRZELI – napadowy męczący kaszel, który kończy się odkrztuszeniem przezroczystej lub ropnej wydzieliny, gorączka.
–» ZAPALENIE PŁUC – wysoka gorączka, dreszcze, nasilenie suchego kaszlu, niewydolność oddechowa, czasem bóle w klatce piersiowej albo brzucha i wymioty.
–» ZAPALENIE OPON MÓZGOWYCH – wysoka gorączka, silne bóle głowy, nudności oraz sztywność karku (leżąc na plecach, nie można unieść głowy).


