O dostępności, zażywaniu i uzależnieniu od narkotyków słyszy się coraz częściej. Nic dziwnego więc, że rodzice obawiają się, że ich pociecha może mieć z nimi kontakt. Co powinno zaniepokoić rodziców?
- niepokój lub nadmierna drażliwość;
- zdecydowanie mniejsza rozmowność dziecka;
- nowi znajomi, których nastolatek nie chce przedstawić opiekunom;
- zaczerwienione oczy, ślady po wkłuciach, problemy ze śluzówkami, rozszerzone źrenice, wymioty;
- zaniedbany, niechlujny wygląd, brak higieny;
- znikające pieniądze i przedmioty z domu;
- nagła zmiana zachowania dziecka;
- dziwne zachowanie, brak kontaktu lub mało zrozumiałe wypowiedzi;
- rozregulowanie rytmu snu i aktywności, zmiany w apetycie;
- zaprzestanie aktywności, które do tej pory były ważne dla młodego człowieka;
- zaniedbywanie obowiązków;
- brak kontaktu z dotychczasowymi przyjaciółmi;
- nietypowe tabletki, woreczki czy strzykawki w rzeczach.
Większość rzeczy z powyższej listy sama w sobie nie musi oznaczać kontaktu ze środkami psychoaktywnymi. Jednak czym więcej czynników niepokoi rodziców, tym dokładniej powinni przyjrzeć się sytuacji młodego człowieka.
W razie wątpliwości, opiekunowie osoby niepełnoletniej mogą skłonić ją do zrobienia testu na obecność narkotyków w moczu. Testy te są powszechnie dostępne w aptekach.
Jeśli rodzice mają mocne podejrzenia lub są pewni, że ich dziecko korzystało ze środków psychoaktywnych, mogą skorzystać z poradni uzależnień. Jeśli młody człowiek nie godzi się na spotkanie z terapeutą (od 16 roku życia musi wyrazić zgodę na konsultację), opiekunowie od psychologa mogą dostać wskazówki odnośnie dalszego postępowania z nastolatkiem.


