Co jeść na śniadanie?

Zdrowe śniadanieTrzy pytania skierowane do specjalistów, którzy podpowiadają nam co powinniśmy jeść na śniadania.

Czy na rozpoczęcie dnia lepsze są zbożowe płatki i nabiał czy pożywna jajecznica na wędlinie?

Dietetyk z Centrum Diagnostyki Medycznej w Warszawie:

Lepsze są płatki i nabiał. Dlaczego? Produkty zbożowe z pełnego przemiału są źródłem białka, tłuszczów o korzystnym składzie kwasów tłuszczowych oraz węglowodanów złożonych. Te ostatnie są długo rozkładane w przewodzie pokarmowym i zapewniają energię dla mózgu aż do następnego posiłku.

Śniadanie zawierające produkty z pełnego przemiału, a do tego warzywa i owoce, dostarcza też dużą ilość błonnika, który wpływa na uczucie sytości po posiłku. Zmniejsza się częstość występowania hiperglikemii (senność i apatia) i hipoglikemii (napady „wilczego” głodu i rozdrażnienie).

Nabiał w połączeniu z ziarnami to dobrze skomponowane śniadanie, pod warunkiem, że z nabiału wybierzemy produkty o obniżonej zawartości tłuszczu i bez dodatku cukru.

Z kolei śniadanie skomponowane na bazie wędlin może powodować ociężałość, gdyż produkty odzwierzęce są ciężkostrawne.

Jajecznica nie jest dobrym rozwiązaniem ze względu na smażenie, które obniża strawność i przyswajalność białka, niszczy witaminy i może powodować negatywne objawy ze strony układu pokarmowego (zgaga, wzdęcia).

Jaja mogę polecić na śniadanie, ale w formie gotowanej, w połączeniu ze świeżymi warzywami, najlepiej wzbogacone o pestki, ziarna i orzechy.

Dlaczego, chcąc ograniczyć kalorie, nie należy odmawiać sobie śniadania, a trzeba zrezygnować z kolacji?

specjalista chorób wewnętrznych z Centrum Odchudzania i Zdrowego Odżywiania MakroBIO:

Powiedziałabym jeszcze mocniej: NIE WOLNO odmawiać organizmowi śniadania. Jeżeli chcemy schudnąć, należy zjadać lekką kolację.

Śniadanie jest absolutnie najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. To najlepszy czynnik przyspieszający metabolizm po zwolnieniu nocnym. Daje napęd metabolizmowi na cały dzień, budzi go. Należy je zjeść w ciągu pierwszej godziny po obudzeniu.

Rano, kiedy się budzimy, żołądek jest już pusty, energia dostarczona z pokarmem jest zużyta w nocy na procesy naprawcze. Zaczynamy czerpać siłę z własnych rezerw, ale nie z tych, których chcielibyśmy, czyli tkanki tłuszczowej.

Znacznie łatwiej uruchomić rezerwy z własnego białka, czyli mięśni, i tak robi nasze ciało. Tkanka tłuszczowa zostaje, ubywa mięśni. Żeby nie dopuścić do tej sytuacji, trzeba zjeść dobre, najlepiej białkowe śniadanie, z dodatkiem węglowodanów o niskim indeksie glikemii. Wtedy dajemy odpowiedni napęd metabolizmowi.

Po trzech godzinach dobrze coś dorzucić do tego metabolicznego kotła, aby utrzymać stały wysoki poziom przemian. Może to być warzywo czy owoc. Po kolejnych trzech godzinach znów posiłek – lekki obiad, lunch, potem znów jakaś przegryzka i kolej na kolację, która musi być lekka i nie później niż 2-3 godziny przed snem, aby pokarm wykorzystać.

Czy mocna kawa to dobry sposób na rozpoczęcie dnia?

Fizjolog żywienia:

Nie! Poranek powinien zacząć się od wypicia szklanki wody i obfitego śniadania. To właśnie taki zestaw dostarcza organizmowi to, czego on potrzebuje: energii, składników budulcowych oraz regulujących przemianę materii.

W ciągu nocy organizm bardzo intensywnie pracuje, oczyszcza się, naprawia szkody. Brakuje mu więc wszystkiego: witamin, minerałów, aminokwasów i energii pochodzącej z węglowodanów. Kawa tego nie dostarczy.

Wypicie filiżanki mocnej kawy parzonej w szklance czy ekspresie ciśnieniowym oznacza uderzeniową dawkę kofeiny (120-200 mg), co stanowi 3/4 dawki bezpiecznej dla organizmu, a trzeba pamiętać, że kofeinę łatwo przedawkować, spożywając ją w napojach, tabletkach przeciwbólowych, herbacie, a nawet czekoladzie.

Jednorazowo spożyta, tak duża porcja kofeiny powoduje odwodnienie organizmu, objawiające się spadkiem koncentracji, zmęczeniem, rozdrażnieniem, spadkiem poziomu cukru we krwi i żarłocznością, wypłukaniem minerałów: wapnia i magnezu.

Mocna kawa powinna być wypijana po obfitym posiłku, gdyż ułatwia trawienie. Bez obaw o zdrowie można pozwolić sobie na 5-6 filiżanek kawy rozpuszczalnej w ciągu dnia. Filiżanka to ok. 60 mg kofeiny. Warto pić ją z mlekiem.