Czy istnieją zdrowe słodycze?

Lekarze i dietetycy zgodnie powtarzają, że powinniśmy jeść jak najmniej słodyczy,  a najlepiej w ogóle z nich zrezygnować. W imię osiągnięcia wyższych celów do jakich należy między innymi szczupła sylwetka zaciskamy zęby i odmawiamy sobie słodkich smakołyków. Jednak prawie każdemu zdarzają się chwile słabości, kiedy nawet najszczytniejsze ideały przegrywają z ulubionym deserem.

Niestety, wielokrotnie zostało już dowiedzione, że cukier wbrew popularnemu niegdyś hasłu nie krzepi. Jednak bardziej współczesne określenie na sacharozę, czyli „biała śmierć” nie sprawiło, że popyt na ten produkt zmalał. Statystyki pokazują coś zupełnie odwrotnego, coraz chętniej sięgamy po słodycze. Skoro nie możemy wroga pokonać, może da się go chociaż obłaskawić?
 
Zgodnie z współczesnymi zaleceniami ilość energii jaką dostarczamy z pożywieniem z cukrów prostych powinna być niższa niż 10%. Oznacza to, że przy diecie 2000 kcal możemy sobie pozwolić na maksymalnie 50g cukru. Do tej ilości wliczają się także węglowodany proste pochodzące z owoców, zatem na słodycze zostaje naprawdę niewiele. Jak niewiele, dobrze obrazuje fakt, że jedna kostka czekolady mlecznej zawiera około 3g sacharozy, ciastko typu „delicje” 5 g, a szklanka coli aż 25g. Inną wadą słodyczy  jest to, że zwykle zawierają znaczne ilości tłuszczu, najczęściej o bardzo niekorzystnym składzie. Do wszelkiego rodzaju ciast, wafli i ciasteczek stosowane są utwardzane tłuszcze roślinne bogate w nasycone kwasy tłuszczowe oraz izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ich ilość w diecie powinna być możliwie najniższa, ponieważ wykazują one bardzo niekorzystny wpływ na układ naczyniowo sercowy – zwiększają stężenie „złego” cholesterolu LDL w surowicy, sprzyjają miażdżycy, nadciśnieniu oraz niektórym nowotworom.
 
Nie istnieją słodycze, które miałyby działanie odchudzające, jednak da się znaleźć takie, które nie zawierają szkodliwych kwasów tłuszczowych, mają niski indeks glikemiczny i poza kaloriami dostarczają także cennych witamin i składników mineralnych. Należą do nich między innymi gorzka czekolada (minimum 70% kakao), chałwa, sezamki, suszone owoce czy musli. Czekolada, nawet gorzka niestety jest bardzo tłusta i zawiera pewną ilość nasyconych kwasów tłuszczowych, jest jednak bogatym źródłem magnezu, cynku oraz silnych przeciwutleniaczy. Ponadto ma niski indeks glikemiczny w związku z czym nie powoduje gwałtownych skoków insuliny. Sezamki i chałwa składają się głównie  z sezamu, który wprawdzie zawiera sporo tłuszczu, jednak o dobrym składzie. Poza tym sezam obfituje w magnez, żelazo, cynk, błonnik i witaminy z grupy B. Wartości odżywcze musli zależą od jego składu, jednak zawarte w nim zwykle suszone owoce dostarczają witamin i mają niski IG a pełne ziarna zbóż błonnika, magnezu i cynku. Jeśli lubimy budyń możemy samodzielnie przygotować go z owoców, odtłuszczonego mleka, niewielkiej ilości brązowego cukru lub fruktozy i mąki ziemniaczanej. Taki domowy budyń jest znacznie smaczniejszy i zdrowszy od popularnej wersji „z proszku”, a przygotowanie go zajmuje tyle samo czasu. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie te produkty są wysokokaloryczne i powinny być spożywane z umiarem, dla smaku, a nie po to aby się nimi najeść.
 
Aneta Łańcuchowska
www.halsa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.