Powiększenie się rodziny niesie zwykle ze sobą radość i satysfakcję dla młodych rodziców. Czasem jednak w pierwsze miesiące po porodzie potrafi wkraść się smutek.
Matka dziecka (rzadziej ojciec) stwierdza, że jest złym rodzicem, nie daje rady, skrzywdzi dziecko albo przesadnie zamartwia się o zdrowie noworodka, gdy nie ma ku temu żadnych podstaw. Tego typu myśli sprawiają, że wycofuje się z opieki nad maluchem, staje się płaczliwa, rozdrażniona, traci radość i energię. Czasem odczuwa taką bezsilność, że trudno jest jej wstać z łóżka i normalnie funkcjonować.
Taki stan może się utrzymywać od dwóch miesięcy nawet do roku.
Depresji poporodowej (bo o niej mowa) nie powinno się ignorować. Depresja powoduje poważne cierpienie, które w skrajnych przypadkach może prowadzić do targnięcia się na własne życie. Warto w takiej sytuacji skorzystać z pomocy psychoterapeuty lub psychiatry, który pomoże znaleźć drogę do równowagi.
Jeśli osoba Ci bliska cierpi na depresję:
- wysłuchaj jej – możliwość wypowiedzenia tego, co się czuje, jest naprawdę niezwykle pomocna. Nie trzeba udzielać rad, by realnie pomóc. Wystarczy posłuchać;
- nie oceniaj jej ani nie krytykuj za brak zaangażowania czy aktywności – osoba chora i tak myśli o sobie same najgorsze rzeczy. Krytykując i oceniając, potwierdzasz jej wykrzywioną opinię o sobie i sprawiasz że czuje się jeszcze bardziej beznadziejna;
- pomóż przy dziecku – towarzyszenie przy obowiązkach związanych z opieką nad noworodkiem i wspieranie jej w działaniu jest niezwykle cenne. Pamiętaj jednak, by powstrzymać się od pouczania (patrz wyżej);
- zapewnij pomoc psychologa lub psychiatry – jeśli obniżony nastrój utrzymuje się przez kilkanaście dni, wskaż konkretne miejsce, w którym można otrzymać pomoc psychologiczną lub psychiatryczną. Jeśli dana osoba mówi o myślach czy planach samobójczych, jak najszybciej skonsultuj ją z psychologiem czy psychiatrą. W takim przypadku nie zostawiaj jej samej.


