Cykliczne spożywanie węglowodanów

Cykliczne spożywanie węglowodanów od pewnego czasu cieszy się dużym zainteresowaniem. Przyjrzyjmy się dokładniej tej nowości. Czy warto ją wypróbować?
Cykliczna metoda spożywania węglowodanów opiera się na kilkunastodniowym cyklu odżywiania się, podczas którego należy mocno ograniczyć spożywanie cukrów oraz kalorii. W tym celu została opracowana koncepcja, która dotyczy zmian w codziennym spożyciu węgli, dających świetne efekty przy spalaniu tłuszczu. Zazwyczaj stosuje się cykle trzy lub czterodniowe. Dzień pierwszy rozpoczyna się spożyciem węglowodanów do momentu, aż organizm będzie całkowicie nasycony. Drugiego dnia jemy znacznie mniej, natomiast trzeciego dnia nie jemy nic.

Dzień o wysokim spożyciu węglowodanów

Dzień w którym nie będziemy żałować sobie węglowodanów jest bardzo ekscytujący i długo wyczekiwany. Nie zapominajmy jednak o tym, że musimy spożyć odpowiednią ilość białka, dlatego każdy posiłek zaczynajmy właśnie od tego składnika.
Objadamy się podczas 4 posiłków (gdy łącznie mamy 6) lub podczas trzech (gdy mamy ich 5). Pozostałe dwa posiłki składają się jedynie z białka. W dniach bogatych w węgle jemy tyle, aby osiągnąć stan pełnego fizjologicznego i emocjonalnego nasycenia.

Dzień o niskim spożyciu węglowodanów

Kolejnego dnia spożywamy węglowodany w trzech posiłkach, (jeśli łącznie mamy ich 6) lub w dwóch, (jeśli mamy 5). Najlepiej gdyby posiłek węglowodanowy był zjedzony po treningu. Możemy samodzielnie oszacować ile węgli potrzebuje nasz organizm – generalna zasada mówi, że należy spożywać 2,2 g węgli na 1 kg wagi ciała.
Istotne jest , aby przy każdym z trzech posiłków zjeść kilka małych owoców i trochę więcej warzyw. Przy dwóch pozostałych wystarczy samo białko. Przejedzenie w tym wypadku nam nie grozi. Jeśli w jednym z posiłków zjemy zbyt dużo węglowodanów, to w następnym zjemy ich po prostu mniej, gdyż wciąż będziemy nasyceni.

Dzień bez węglowodanów

Może się wydawać, że dzień w którym dieta nie będzie zawierała węglowodanów jest dla nas wyzwaniem, jednak wcale tak nie jest. Jemy po prostu tylko białko i trochę tłuszczów, a dla tych którzy nie mogą wytrzymać dozwolone jest spożycie zielonych warzyw. Jest to najprostszy dzień, jeśli chodzi o przygotowywanie dań, ale jednocześnie najważniejszy w cyklu. Z pewnością bez problemu go przetrwacie, mając przed sobą kolejny dzień beztroskiego „obżarstwa”.

Cykl siedmiodniowy

Ze względu na tygodniowy styl życia i chodzenie do pracy dla niektórych z nas cykl trzydniowy może okazać się mało wygodny. Dlatego też opracowano siedmiodniową alternatywę: Poniedziałek: zerowe spożycie węglowodanów; Wtorek: wysokie spożycie, Środa: zerowe spożycie; Czwartek: niskie spożycie; Piątek: zerowe spożycie; Sobota: wysokie spożycie; Niedziela: niskie spożycie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.